Oj, działo się działo!!!
Dziergałam , haftowałam, szyłam
i ... szkoliłam się ... :)
(poznawałam tajniki szycia na moim nowym Brotherku)
O haftowaniu marzyłam już od dawna ,
ale ciągle "coś" stało na przeszkodzie :)
ale w końcu odważyłam się ...
Dziubałam, dziubałam i wydziubałam :)
trochę się natrudziłam ...
nie jest idealny, to fakt , ale ...
TO BYŁ MÓJ PIERWSZY RAZ !!!
ja jestem bardzo zadowolona :)))

Te ptaszynki uszyłam już na nowej maszynie :)

Tę serwetkę podarowała mi Bratowa ...
wystarczył kawałek materiału (z resztek sklepowych)
i ... tak powstała urocza podusia :)
Powstały też kolejne łapki ...
rozchodzą się jak gorące bułeczki
wśród rodziny i znajomych :)
Zrobiłam jeszcze małą zawieszkę z korków od szampana :)
A teraz kolejne wyróżnienia
Aniu, Danusiu dziękuję z całego serducha :)
Te piękne wyróżnienia przekazuję dalej wszystkim moim obserwatorkom,
które ja też chętnie odwiedzam i których talent podziwiam :)
Pozdrawiam Wszystkich cieplutko :)))